Kategorie
Nasze memy

A słowa prawdą się stały

14 odpowiedzi na “A słowa prawdą się stały”

Donald Tusk jechał wypasioną rządową limuzyną przez wieś.Nagle limuzyna w coś uderzyła a kierowca gwałtownie zachamował.
Co ty zrobiłeś wrzeszczy Tusk z tylnej kanapy.
Zabiłem świnie odpowiada skruszony kierowca.
No i jak to mnie ma reprezentować. No dobra idź znajdź właściciela powiedz, że ja zapłace nawet 4 odkupie.
Więc facet poszedł długo szukał właściciela świni w końcu znalazł.
Tym czasem w limuzynie Tusk spogląda na zegarek. Mija godzina, dwie, trzy….
W końcu na drodze pojawia się kierowca pod jedną pachą niesie butelkę whisky, pod drugą papierośnice z najleprzymi kubańskimi cygarami.
Uśmiechnięty podchodzi do limuzyny .
Donald spostrzega , że jest pijany jak bela.
Gdzieśty był?
Znalazłem właściciela jak mu powiedziałem kto jestem i co zrobiłem podarował mi whisky i cygara, jego żona zrobiła świetny obiad a nawet w nagrode oddał mi swoją curkę spędziłem z nią w łóżku upojne chwile.
No dobra dobra ale to coś ty im powiedział?
No że jestem kierowcą Tuska i że zabiłem świnie.

Kaczyński z Tuskiem mięli wypadek: wychodzą i patrzą, kolizja gruba, auto do kasacji. I wyzywają się od zdradzieckich mord i obrzucają się najgorszymi epitetami. Gdy emocje nieco ustały Prezes proponuje zgodę: Donald przestańmy się kłócić o bzdury, auto rzecz nabyta. Napijmy się. Podaje Tuskowi flaszkę. Ten wypija 50 i podaje Kaczyńskiemu, ale ten nie pije. Co ty Jarek, nie pijesz? Nie, czekam na policję.

Dodaj komentarz