Kategorie
Nasze memy

The evolution of niedopowiedzenia

29 odpowiedzi na “The evolution of niedopowiedzenia”

Po zastanowieniu: brakuje tu jeszcze czegoś z tego skeczu o chłopie, co siedzi i liczy pyry. Mam nadzieję, że ktoś lepiej ode mnie wie, kto to stworzył.

Kiedyś lubiłem te niedzielne jego odcinki oglądać, ale albo wcześniej mi to nie przeszkadzało, albo teraz za dużo daje swoich komentarzy i to samo by mógł powiedzieć w czasie o połowę krótszym.

Jest dobrze tak jak jest, więc nie ma co zmieniać. Kurczę, faktycznie Misiek, a w pierwszej chwili zupełnie mi się głos nie rzucił 😀 tylko cóżon tam pokazuje? hmmm…

Zgadzam się z Tygrysicą, dla nas tak na słuchanie to ciężko wywnioskować o co majsterkowiczowi chodziło, ale widzący pewnie ogarniają. MarOlk jak zwykle rozwaliłeś system 😀 no i dojdź tu z kobietą do ładu… 😂

Są jeszcze dwa rodzaje. Niedopowiedzenia topograficzne i związkowo małżeńskie. Pierwszy rodzaj. Przepraszam, jak dojść do…? Idź pan tam, potem w lewo, później tam i w prawo. Przepraszam, jaki to autobus? Niebieski (autentyk). Drugi rodzaj. On: No to co, może pójdziemy na pizzę? Ona: No co ty, nie lubię pizzy. O: No to do azjatyckiej restauracji… Ona: Przecież tam jest bardzo tluste jedzenie… On: No to może do jakiejś knajpki wege? Ona: Nie jestem wege! On: Burgerownia??? Ona: Nie jem burgerów! Przecież wiesz On: No to gdzie chcesz iść? Ona: Nie wiem, wymyśl coś…

Dodaj komentarz